Motywacja

Gdyby mi się chciało, to ja bym wszystko…

Jak często słyszymy od nastolatków: “nie chce mi się”, “zaraz to zrobię”, “nie mam ochoty”? Pewnie częściej kiedy muszą odrobić lekcje albo nauczyć na sprawdzian, ale marudzenie możemy usłyszeć też w sytuacjach,które powinny cieszyć, jak wspólne wyjście czy rozwijanie hobby. Co więc robić kiedy nasz nastolatek nie wyraża chęci na wypełnianie obowiązków, czy aktywne spędzenie czasu?

Jak powstaje motywacja?

Zanim spróbujemy nakłonić nasze dzieci do nauki, rozmów, hobby, warto, żebyśmy my, dorośli zastanowili się chwilę co sprawia, że nam się chce rozwijać, chodzić do pracy, rozmawiać? Co nas, rodziców uszczęśliwia i dodaje energii?

Dzieci naśladują nasze zachowania od najmłodszych lat, od nas uczą się nastawienia do nauki, spędzania wolnego czasu, podstaw majsterkowania, czy zamiłowania do sportów. To zjawisko nazywamy modelowaniem, kiedy dzieci zachowują się tak jak bliskie, ważne dla nich osoby. Jeśli już odpowiemy sobie na pytanie, co nas motywuje, łatwiej będzie nam zobaczyć co sprawia radość naszemu nastolatkowi. Jakie czynności lubi wykonywać, co go interesuje, co powoduje uśmiech na twarzy, co sprawia, że jest szczęśliwy albo chociaż nie marudzi? Jeśli uda nam się to ustalić, mamy szansę skutecznie motywować nasze dziecko.

Niszczyciele motywacji

Motywacja spada, gdy nastolatek nie wie, czy tym razem zostanie nagrodzony lub ukarany za swoje zachowanie. Niewielką chęć do chodzenia do szkoły będzie miał uczeń, który czasami będzie miał zanotowaną i nieusprawiedliwioną nieobecność,a czasami rodzice usprawiedliwiają te godziny. Kiedy za przeklinanie raz musi oddać telefon, a kolejnym razem mu się “upiecze”. Jeśli nastolatek nie wie czego może się po nas spodziewać, nie podejmuje ryzyka i wysiłku, nie zmienia swojego zachowania. Chodzi tu najprościej mówiąc,
o konsekwencję.

Zniechęcająco działają również zbyt wysokie wymagania. Jeśli poprzeczka postawiona jest na nieosiągalnym, zbyt wygórowanym poziomie, to “po co właściwie się starać”? Tak myśli zdecydowana większość nastolatków, więc przy oszacowaniu swoich niewielkich szans na powodzenie, nie podejmują wysiłku.

Lepszym sposobem jest stopniowe zwiększanie oczekiwań i wymagań, co stymuluje do rozwoju i pracy ,a motywację utrzymuje na stałym poziomie. Motywację skutecznie niszczy również zmęczenie oraz ciągłe przypominanie o obowiązkach. Nastolatek nie jest już dzieckiem, ciągłe upominanie jest dla niego irytujące. Wynika to z dużej potrzeby autonomii i nauki samodzielności. Rodzic, który wciąż przypomina o sprzątnięciu pokoju albo odrobieniu lekcji okazuje brak zaufania oraz odbiera odpowiedzialność i poczucie kontroli, której ten młody człowiek musi się w tym wieku przecież nauczyć.
Nastolatek jak każdy z nas potrzebuje czasu na odpoczynek i regenerację. Trudno się dziwić, że kiedy jest zmęczony, nie ma ochoty uczyć się do sprawdzianu, czy wynosić śmieci. Warto jest pozwolić na zmęczenie, gorszy dzień czy brak humoru oraz wspólnie szukać sposobów relaksu. Odpoczynek podczas nauki jest swego rodzaju nagrodą. Jeśli wiemy, że po godzinnej nauce czeka nas 15 minut błogiego lenistwa, łatwiej zmobilizować siły i podjąć wysiłek.

Wspomagacze motywacji

Chwalenie i pozytywne komentarze są niezwykle skuteczną metodą. Nastolatek
nie okaże wylewnie, że pochwała zrobiła na nim wrażenie, jest teraz w okresie buntu i budowania samodzielności, ale nie zapominajmy, że nasze zdanie nadal ma dla dorastającego dziecka ogromne znaczenie.

Zachęcanie do dalszych wysiłków buduje poczucie sprawstwa oraz pewności siebie u dorastającego dziecka.

Wydawałoby się, że chwalenie jest najprostszą formą motywowania, jednak jest kilka pułapek, w które możemy wpaść. Aby nasze słowa nie przyniosły odwrotnego efektu warto unikać stwierdzeń: “Dobrze to zrobiłeś, ALE…”,  “No w KOŃCU Ci się udało…”. Dajemy wtedy sygnał, że efekt nie jest dla nas zadowalający lub zbyt mało wysiłku nastolatek włożył, co niewiele ma wspólnego z pochwałą i działa zniechęcająco. Poza tym zwrot “udało się” oddaje poczucie sprawstwa czystemu przypadkowi. A przecież nastolatek “to zrobił!” Udało się napisać dobrze sprawdzian, udało się dostać na studia, udało się zarobić pierwsze pieniądze na nowe buty. Pamiętajmy, nic się nie udaje! To on napisał dobrze sprawdzian, to on (nastolatek) dostał się na studia, to on zarobił swoje pierwsze pieniądze na nowe buty.

Najlepiej jest chwalić za konkretne zachowania oraz bezpośrednio po nich. Dajemy informację, czy dane zachowanie jest akceptowane przez nas i chcemy aby pojawiało się częściej. Również pokazywanie korzyści płynących z odrobienia lekcji, wspólnie spędzonego czasu czy trenowania pokazuje nastolatkowi, że opłaca mu się podejmować wysiłek. Kiedy bilans zysków i strat wychodzi na plus, nawet buntownikowi trudno jest odrzucić korzyści. Pamiętajmy, że jeśli chwalimy tylko za wynik, to nie doceniamy właśnie tych zachowań, które na niego wpłynęły.

Zdecydowanym wspomagaczem motywacji jest budowanie przekonania, że niepowodzenia i błędy są naturalnym i nieuniknionym elementem w drodze do celu. Nastolatkowie często już po pierwszej pomyłce zniechęcają się i rezygnują z dalszego działania.  A przecież z popełnianych błędów i potknięć możemy wyciągać wnioski, dowiadywać się co poszło nie tak, ale również co jest naszą mocną stroną i z czym sobie poradziliśmy. Zmiana sposobu postrzegania niepowodzeń pozwoli na dalszy rozwój i utrzymanie motywacji na wysokim poziomie.

Sposobem na wzbudzenie chęci do działania u dorastających dzieci może być nadanie jakiegoś przywileju i tutaj przydaje się nasza wiedza na temat tego, co uszczęśliwia naszego nastolatka. Nagrody rzeczowe bywają skuteczne, ale na krótką metę. Trzeba uważać, aby nie były jedyną formą uznania, ponieważ szybko się nudzą i istnieje ryzyko, że kiedy nastolatek zdobędzie już nowy smartphone, albo upragnioną konsolę do gier, straci zainteresowanie dotychczasowymi zadaniami. Lepszą metodą może być spędzenie razem czasu, zaangażowanie we wspólne hobby, albo zwalnianie z jakiegoś obowiązku. Oczywiście nie całkowite zniesienie sprzątania pokoju, czy konieczności nauki, ale w wyznaczone dni, czy w określonych sytuacjach. Jak to bywa ze wszystkimi nagrodami muszą być one zasłużone. Jeśli będziemy rozdawać pochwały za wszystko, stracą one swoją moc. Nastolatek chwalony za każdy swój ruch stwierdzi, że nie musi się starać i jego motywacja spadnie.

Na koniec rozważań o motywacji odpowiedzmy sobie na pytanie:

Co ja chciałbym usłyszeć dobrego od swojego rodzica? A co mój nastolatek chciałby usłyszeć ode mnie?